Mniej gazu dla Polski od Gazpromu. Czy jest się czym martwić?

Wojna na Ukrainie wstrząsa nie tylko rosyjską i ukraińską, ale również europejską i światową gospodarką. Polska stanęła tutaj na linii ognia. Jesteśmy w Europie jednym z państw najbliżej toczącego się konfliktu. To normalne, że to co dzieje się na Ukrainie wpływa na nastroje polityczne i gospodarkę również w naszym kraju. Problemem numer jeden jest w tej chwili zmniejszenie dostaw gazu od Rosji, od której w tej kwestii, jesteśmy właściwie uzależnieni.

Gaz-System informuje o współpracy z Gazpromem

Piętnastego września Gazprom wysłał Polsce około 19 mln m. sześć. gazu, czyli mniej niż głoszą zawarte pomiędzy Polską a Rosją umowy. Poinformował o tym polski operator gazociągów przesyłowych Gaz-System. Małgorzata Polkowska, rzecznika Gaz-Systemu, powiedziała, że zamówienia składane przez PGNiG były znacznie większe. Nie wydaje się jednak, aby obecnie był to powód do paniki. Polkowska dodaje, że:

  • „Ze wszystkich punktów na zachodzie, wschodzie i południu Polska otrzymuje obecnie więcej gazu niż wynosi jego codzienne zużycie.”

Zapewnienia ministra gospodarki

Janusz Piechociński również informuje, że obecne dostawy gazu od Gazpromu nie są dostawami alarmującymi. Wciąż nie ma zagrożeń dla systemu gazowego w Polsce. Dostajemy dokładnie tyle gazu, ile potrzeba mieszkańcom Polski i klientom PGNiG.

Średnio zużywamy gazu około 20 mln m. sześć., w szczytach zimowych, rekordowo liczby te przekraczały 70 mln m. sześć gazu. Zbliżająca się zima jest więc zapalnikiem, który wskazuje, że jednak należy się obawiać przerwania dostaw gazu ze strony rosyjskiej. Możliwe, że wkrótce będziemy go dostawać jeszcze mniej, a w sezonie grzewczym zapotrzebowanie na gaz będzie wśród Polaków naprawdę duże.

Gazprom przyznaje się do „zakręcenia kurków”

Rzecznik Gazpromu oficjalnie poinformował o zmniejszonych dostawach gazu, nie tylko do Polski, ale w ogóle do partnerów z zachodu Europy. Gazprom nie podaje jednak przyczyny swojego postępowania, ucinając jedynie „plotki”, że związane to jest z polską odsprzedażą gazu potrzebującej Ukrainie. Siergiej Kuprijanow, rzecznik Gazpromu, wypowiedział się w następujący sposób:

  • „W Polsce twierdzą, że rewers prowadzony jest z własnych źródeł gazu, a nie Gazpromu, więc nie wiążemy tego.”

Władimir Putin i sam szef Gazpromu Aleksiej Miller są jednak krytycznie nastawieni do odsprzedaży gazu Ukrainie przez państwa Unii Europejskiej. Ma to szkodzić „interesom Rosji”.

Co ciekawe, jedynym państwem, które zgłasza „gazowe nadwyżki” jest Turcja. Inne państwa związane kontraktem z Gazpromem również odczuwają skutki nowej polityki firmy – dostarcza się im mniej gazu, niż wynika to z podpisanych kontraktów. Polska dostaje obecnie o ok. 45% gazu mniej, niż powinna.

Nowe sankcje wobec Rosji

Unia Europejska ograniczyła ostatnio dostęp do kapitału również spółce Gazprom Nieft. Sankcje te obejmują między innymi zakaz świadczenia usług inwestycyjnych, pomocy w emisji papierów wartościowych i innych instrumentów finansowych, oraz zakupu i sprzedaży tychże.

Gazprom zabrał głos również wobec tej decyzji. Poinformował on, że w związku z nałożonymi sankcjami mogą pojawić się całkiem nowe zakłócenia w eksporcie gazu z Rosji na zachód Europy.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz