Upadek rosyjskiej gospodarki i coraz mniejszy majątek najbogatszych Rosjan

Rosyjska gospodarka chyli się ku upadkowi. Inwestorzy coraz częściej wycofują się z tego rynku. Zapalnikiem do takiej sytuacji było rozpoczęcie przez władze Kremlu manewrów wojskowych na terytorium Ukrainy i zajęcia jednej z części tego, do tej pory, niepodległego kraju. Zachód sprzeciwiał się kolejnym krokom Putina, aneksja terytorium Ukrainy i eskalacja konfliktu doprowadziły do nałożenia dość dużych sankcji UE i Stanów Zjednoczonych, które obciążają rosyjską gospodarkę.

Rosyjscy monarchowie tracą swoje majątki

Kolejną restrykcją ze strony Unii Europejskiej jest zablokowanie dostępu do rynków kapitałowych. Rosyjscy milionerzy mogą przez to stracić spore części swoich majątków. Majątki wymienionych najbogatszych Rosjan notowanych na listach Forbes znacząco zmniejszyły się od rozpoczęcia konfliktu na Ukrainie. Uliszer Usmanow, właściciel Arsenal i Kommersant, stracił do tej pory około 2,5 miliardów dolarów. Zaczął on również wyprzedawać swoje udziały w firmach Facebook i Twitter, obawiając się kolejnych sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych. Leonid Michelson, prezes koncernu Novatek, stracił do tej pory prawie 2 miliardy dolarów. Michaił Fridman, lider Alfa Group, zanotował straty wynoszące prawie miliard dolarów. Na konflikcie w Ukrainie stracił także Wiktor Wekselberg, Władimir Lisin czy Giennadij Timczenko.

Gospodarka była słaba jeszcze przed konfliktem

Media, z pomocą analityków, już na początku tego roku, jeszcze przed „zaognieniem” się walk na Ukrainie, donosiły o słabych prognozach gospodarczych w Rosji. Już wtedy Rosja zwiększała wydatki na wojsko i na programy socjalne. Analitycy przepowiadali dość spory problem z kryzysem gospodarczym w Rosji w ciągu kilku następnych lat. Obecnie, gdzie do prognoz tych, doszedł konflikt na Ukrainie pociągający za sobą sankcje z zachodnich państw, rosyjska gospodarka stanęła przed dużym znakiem zapytania.

  • Wzrost PKB w 2013 i 2014 miał wynieść 1,4 procenta, wcześniej Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego w Rosji zapowiadało wzrost wynoszący 1,8 procenta
  • W 2014 roku Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego prognozowało wzrost PKB o 2,5% obniżając wcześniejsze prognozy wynoszące 3%
  • Międzynarodowy Fundusz Walutowy w Rosji prognozował jeszcze gorsze wyniki wzrostu PKB, z 3,25% na początku, do 2% na koniec przewidywań

Już wtedy specjaliści nie wierzyli, w tak „duży” wzrost PKB w Rosji. Były minister finansów rosyjskich – Aleksiej Kudrin – od samego początku nie wierzył nawet w osiągnięcie 2% wskaźnika wzrostu PKB. Powiedział on „stary model wzrostu się przeżył, w obecnym modelu trudno zaś zobaczyć jakieś impulsy wiodące do wzrostu”.Konflikt na Ukrainie tylko pogorszył sytuację gospodarczą Rosji.

Koniec rosyjskiej gospodarki i mocarstwa?

Wiktor Suworow, znany rosyjski historyk, wypowiadał się dla portalu Fronda, zapowiadając między innymi rychły koniec państwa rosyjskiego. Według znawcy obecna polityka Kremla prowadzi go tylko ku upadkowi.

„Polityczna i ekonomiczna sytuacja Rosji jest tak zła, że ludzie szukają swojego miejsca poza jej granicami. Putin wciąż marnotrawi państwowe pieniądze. (…) Rosja jest państwem, które produkuje jedynie ropę i gaz. Chociaż produkuje to złe słowo. My tylko wydobywamy to, co dała nam natura. Rosja nie produkuje prawie nic, z wyjątkiem kałasznikowów i matrioszek. Jak widać technologicznie, finansowo i naukowo Rosja jest państwem zacofanym.”

Sankcje europejskie dotkliwe dla tamtejszej gospodarki

Specjaliści z „Financial Times” pisali jeszcze w sierpniu, że „USA dzięki kontroli nad rynkami dolarowymi mają wystarczającą siłę finansową, by wepchnąć rosyjską gospodarkę w recesję”. Niestety, musimy brać również pod uwagę to, że osłabienie rosyjskiej gospodarki to jednocześnie osłabienie gospodarki polskiej i w ogóle europejskiej. Wiele przedsiębiorstw i spółek europejskich czynnie współpracuje z rosyjskimi, zamknięcie tamtego rynku na nasze potrzeby oraz jego powolny upadek, może się odbić również na portfelach polskiego społeczeństwa.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz